Masz kredyt indeksowany albo denominowany do franka szwajcarskiego? Wiele umów kredytów powiązanych z kursem CHF zawiera postanowienia, które mogą zostać uznane za niedozwolone. Jeżeli po ich usunięciu umowa nie może dalej obowiązywać, kredytobiorca może dochodzić przed sądem ustalenia nieważności umowy oraz zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz banku.
Sprawy frankowe od lat należą do najważniejszych sporów konsumenckich w Polsce. Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego ukształtowało wiele zasad korzystnych dla kredytobiorców. Nie oznacza to jednak, że każda umowa frankowa jest nieważna albo że każda sprawa zakończy się takim samym wynikiem.
Znaczenie mają treść umowy i regulaminu, mechanizm przeliczeniowy, sposób poinformowania o ryzyku walutowym, cel zaciągnięcia kredytu, historia spłat, zawarte aneksy oraz oświadczenia składane bankowi przed rozpoczęciem procesu.
W tym poradniku wyjaśniamy, na czym polega potocznie nazywane unieważnienie kredytu frankowego, czym różni się od odfrankowienia, jakie skutki wywołuje nieważność umowy, ile kosztuje sprawa przeciwko bankowi i jak wygląda proces frankowy krok po kroku.
Spis treści
Czy sąd unieważnia umowę kredytu frankowego?
Określenie „unieważnienie kredytu frankowego” jest powszechnie używane przez kredytobiorców i kancelarie prawne. Z prawnego punktu widzenia nie zawsze jest jednak całkowicie precyzyjne.
W typowej sprawie frankowej sąd nie rozwiązuje ważnej umowy ze skutkiem na przyszłość, lecz ustala, że umowa jest nieważna albo że wynikający z niej stosunek prawny nie istnieje. Nieważność oznacza, że umowa od początku nie mogła skutecznie wywoływać zamierzonych skutków prawnych.
W pozwie dochodzi się zazwyczaj ustalenia nieważności lub nieistnienia stosunku prawnego oraz zapłaty kwot pobranych przez bank w wykonaniu nieważnej umowy. Ostateczny sposób sformułowania roszczeń powinien zostać dostosowany do konkretnej umowy, historii spłat i aktualnej sytuacji kredytobiorcy.
Kto może dochodzić roszczeń z umowy frankowej?
Najsilniejsza ochrona przysługuje kredytobiorcom mającym status konsumenta. Konsumentem jest osoba fizyczna, która zawarła umowę z bankiem w celu niezwiązanym bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową.
Typowym przykładem jest kredyt zaciągnięty na zakup mieszkania albo budowę domu przeznaczonego na własne potrzeby kredytobiorcy i jego rodziny.
Samo prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej nie oznacza automatycznie utraty statusu konsumenta. Decydujący jest cel konkretnej umowy. Jeżeli kredyt został przeznaczony na cele prywatne, kredytobiorca może korzystać z ochrony konsumenckiej mimo prowadzenia firmy.
Bardziej złożone są przypadki, w których część nieruchomości była wykorzystywana do działalności, kredyt finansował lokal inwestycyjny albo umowę zawarto częściowo w celu zawodowym. W takich sprawach konieczne jest dokładne zbadanie okoliczności zawarcia i wykonywania umowy.
Dlaczego umowy frankowe są kwestionowane?
Podstawą większości spraw frankowych są niedozwolone postanowienia umowne, nazywane również klauzulami abuzywnymi.
Zgodnie z art. 385¹ Kodeksu cywilnego postanowienie umowy zawartej z konsumentem, które nie zostało z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiąże go, jeżeli kształtuje jego prawa i obowiązki sprzecznie z dobrymi obyczajami i rażąco narusza jego interesy. Kontrola może obejmować również postanowienia odnoszące się do głównych świadczeń stron, jeżeli nie zostały sformułowane prostym i zrozumiałym językiem.
W umowach kredytów powiązanych z CHF najczęściej kwestionowane są postanowienia określające zasady przeliczania wypłaconego kredytu i płaconych rat według kursów ustalanych przez bank.
Kredyt indeksowany a kredyt denominowany do CHF
W kredycie indeksowanym kwota kredytu była zazwyczaj wskazana w złotych. Po wypłacie przeliczano ją na franki szwajcarskie według kursu stosowanego przez bank. Wysokość kolejnych rat ustalano na podstawie salda wyrażonego w CHF i przeliczano na złote według następnego kursu bankowego.
W kredycie denominowanym kwotę kredytu określano często we frankach szwajcarskich, natomiast wypłata środków następowała w złotych po przeliczeniu według kursu banku. Kredytobiorca mógł więc dopiero w chwili wypłaty dowiedzieć się, ile złotych faktycznie otrzyma.
W obu przypadkach problem pojawia się wtedy, gdy umowa nie przedstawia jasnych, sprawdzalnych i obiektywnych zasad wyznaczania kursu waluty. Konsument nie powinien być związany mechanizmem, który pozwala bankowi jednostronnie wpływać na wysokość jego zadłużenia i rat bez wskazania precyzyjnych kryteriów.
Znaczenie ma również to, czy bank przekazał konsumentowi rzetelną informację o ekonomicznych skutkach ryzyka walutowego. Samo ogólne stwierdzenie, że kurs waluty może się zmieniać, nie zawsze pozwalało kredytobiorcy ocenić rzeczywistą skalę możliwego wzrostu salda zadłużenia i wysokości rat.
Unieważnienie czy odfrankowienie kredytu?
W sprawach frankowych występują dwa podstawowe kierunki rozstrzygnięcia.
Pierwszym jest ustalenie nieważności umowy. Dochodzi do niego wtedy, gdy po wyeliminowaniu niedozwolonych postanowień umowa nie może być dalej wykonywana. Strony powinny wówczas rozliczyć świadczenia spełnione na podstawie nieważnej umowy.
Drugim wariantem jest tzw. odfrankowienie. Polega ono na usunięciu niedozwolonego mechanizmu przeliczeniowego przy pozostawieniu pozostałej części umowy w mocy. Kredyt byłby wówczas dalej traktowany jako kredyt złotówkowy, najczęściej oprocentowany według zasad wynikających z pierwotnej umowy.
Odfrankowienie nie jest jednak rozwiązaniem, które kredytobiorca może swobodnie wybrać niezależnie od konstrukcji umowy. Sąd musi najpierw ocenić, czy umowa po usunięciu klauzul abuzywnych może w ogóle nadal obowiązywać.
Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, potwierdziła, że niedozwolonego postanowienia określającego sposób ustalania kursu waluty nie można zastąpić innym mechanizmem wynikającym z przepisów krajowych lub zwyczaju. Jeżeli bez tego postanowienia nie można ustalić wiążącego kursu, umowa nie wiąże również w pozostałym zakresie. Uchwała ma moc zasady prawnej.
Najważniejsze orzeczenia w sprawach frankowych
Wyrok TSUE C-260/18 Dziubak
Wyrok z 3 października 2019 r. w sprawie Dziubak miał przełomowe znaczenie dla polskich kredytobiorców. TSUE wskazał, że sąd krajowy nie może dowolnie zastąpić nieuczciwego postanowienia innym mechanizmem wyłącznie po to, aby utrzymać umowę w mocy.
Jeżeli po usunięciu klauzuli abuzywnej umowa nie może dalej obowiązywać, możliwe jest stwierdzenie jej nieważności, pod warunkiem uwzględnienia stanowiska i interesu konsumenta.
Uchwała Sądu Najwyższego III CZP 6/21
W uchwale z 7 maja 2021 r. Sąd Najwyższy przyjął, że niedozwolone postanowienie jest bezskuteczne na korzyść konsumenta z mocy prawa i od początku. Potwierdził również, że po upadku umowy każdej ze stron przysługuje odrębne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia. Jest to tzw. teoria dwóch kondykcji.
Wyrok TSUE C-520/21 – wynagrodzenie za korzystanie z kapitału
W wyroku z 15 czerwca 2023 r. TSUE zakwestionował możliwość żądania przez bank od konsumenta wynagrodzenia lub innej rekompensaty wykraczającej poza zwrot wypłaconego kapitału oraz świadczenia wynikające z zasad dotyczących opóźnienia.
Bank, który stosował niedozwolone postanowienia, nie może czerpać dodatkowej korzyści z nieważności wywołanej stosowaniem tych postanowień.
Wyrok TSUE C-287/22 – zabezpieczenie i spłata rat podczas procesu
Orzeczenie z 15 czerwca 2023 r. potwierdziło znaczenie zabezpieczenia roszczeń konsumenta. Ochrona wynikająca z dyrektywy 93/13 może wymagać czasowego wstrzymania obowiązku płacenia rat, jeżeli dalsze wykonywanie umowy podczas procesu utrudniłoby osiągnięcie pełnego skutku przyszłego wyroku.
Zabezpieczenie nie jest jednak udzielane automatycznie. Sąd nadal ocenia uprawdopodobnienie roszczenia oraz interes prawny kredytobiorcy.
Uchwała Sądu Najwyższego III CZP 25/22
Uchwała z 25 kwietnia 2024 r. uporządkowała najważniejsze zasady rozliczeń. Sąd Najwyższy potwierdził teorię dwóch kondykcji, brak możliwości zastępowania nieuczciwego mechanizmu kursowego innym sposobem ustalania kursu oraz zasadę, że termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału rozpoczyna się co do zasady po zakwestionowaniu przez konsumenta związania postanowieniami umowy.
Sąd Najwyższy przyjął także, że żadnej ze stron nie przysługuje dodatkowe wynagrodzenie za korzystanie z pieniędzy w okresie poprzedzającym powstanie opóźnienia w ich zwrocie.
Masz kredyt indeksowany albo denominowany do CHF?
Kancelaria PMTW w Tychach – analiza umowy, pozew przeciwko bankowi i rozliczenie po wyroku.


Kancelaria Prawna PMTW
ul. Towarowa 23, 43-100 Tychy
Co zmieniły wyroki TSUE z 2025 i 2026 roku?
Najnowsze orzeczenia TSUE nie podważają zasadniczych podstaw dochodzenia roszczeń przez frankowiczów. Pokazują jednak, że coraz większe znaczenie ma prawidłowa strategia procesowa, w szczególności w zakresie potrącenia, przedawnienia, odsetek i oświadczeń składanych przez konsumenta.
W wyroku z 11 grudnia 2025 r. w sprawie C-767/24 Kuszycka TSUE wskazał, że złożenie przez konsumenta oświadczenia o potrąceniu nie może być automatycznie traktowane jako dorozumiane zrzeczenie się zarzutu przedawnienia roszczenia banku. Zrzeczenie musi wynikać ze swobodnej i świadomej decyzji konsumenta.
W wyroku z 22 stycznia 2026 r. w sprawie C-902/24 Herchoski Trybunał dopuścił możliwość zgłoszenia przez bank potrącenia także jako obrony ewentualnej, mimo że bank jednocześnie twierdzi, że umowa pozostaje ważna. Stosowanie krajowych przepisów o potrąceniu i kosztach procesu nie może jednak prowadzić do nadmiernego utrudnienia konsumentowi dochodzenia praw wynikających z dyrektywy 93/13.
W wyrokach z 16 kwietnia 2026 r. TSUE odniósł się do roszczeń banków o zwrot kapitału. W sprawie C-752/24 Jangielak uznał, że bank może co do zasady wytoczyć powództwo o zwrot kapitału jeszcze przed prawomocnym zakończeniem sprawy z powództwa konsumenta, w szczególności w celu przeciwdziałania przedawnieniu. Sąd krajowy powinien jednak chronić konsumenta przed nieproporcjonalnymi obciążeniami procesowymi.
W sprawie C-753/24 Rzepacz Trybunał dopuścił możliwość wyjątkowego zastosowania krajowych zasad słuszności do przedawnionego roszczenia banku, pod warunkiem że nie pozbawia to konsumenta skutecznej ochrony. W sprawie C-901/24 Falucka wskazał natomiast, że oświadczenie konsumenta potwierdzające świadomość obowiązku zwrotu kapitału może w określonych okolicznościach mieć znaczenie dla biegu przedawnienia roszczenia banku.
W wyroku z 11 czerwca 2026 r. w sprawie C-903/24 Zmarka TSUE odniósł się do odsetek ustawowych za opóźnienie należnych konsumentowi. Trybunał nie zakwestionował reguły, zgodnie z którą odsetki mogą być naliczane dopiero od momentu doręczenia bankowi żądania wskazującego konkretną kwotę podlegającą zwrotowi. Zwiększa to znaczenie prawidłowego wyliczenia roszczenia i precyzyjnego wezwania banku do zapłaty.
Najnowsze rozstrzygnięcie zapadło 2 lipca 2026 r. w połączonych sprawach C-261/25 Ścierbek i C-262/25 Drózdzik. TSUE uznał, że prawo unijne nie sprzeciwia się temu, aby termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału rozpoczynał się od pierwszego zakwestionowania umowy przez konsumenta, na przykład w reklamacji lub wezwaniu do zapłaty.
Wniosek praktyczny jest prosty: kredytobiorca nie powinien składać oświadczenia o potrąceniu, zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia ani o świadomości skutków nieważności bez wcześniejszego ustalenia ich konsekwencji procesowych.
Co daje stwierdzenie nieważności umowy frankowej?
Najważniejszym skutkiem jest ustalenie, że umowa nie wiąże stron. Kredytobiorca nie ma obowiązku dalszego wykonywania nieważnej umowy i przestaje ponosić wynikające z niej ryzyko kursowe.
Kredytobiorca może dochodzić zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz banku, przede wszystkim rat kapitałowo-odsetkowych, prowizji oraz innych kosztów pobranych w wykonaniu nieważnej umowy.
Bank może natomiast dochodzić zwrotu kapitału rzeczywiście wypłaconego kredytobiorcy. Nie przysługuje mu dodatkowe wynagrodzenie tylko z tego powodu, że kredytobiorca przez określony czas dysponował środkami banku.
Po prawomocnym zakończeniu sprawy i rozliczeniu stron możliwe jest również wykreślenie hipoteki zabezpieczającej kredyt z księgi wieczystej.
Kredytobiorca może ponadto dochodzić odsetek ustawowych za opóźnienie od kwot, których zwrotu skutecznie zażądał od banku. Dla ustalenia początku naliczania odsetek istotna jest treść i data doręczenia bankowi wezwania do zapłaty albo odpowiednio sformułowanego pisma procesowego.
Czy po unieważnieniu kredytu traci się mieszkanie?
Nie. Nieważność umowy kredytu nie powoduje przejścia własności mieszkania albo domu na bank.
Umowa kredytu jest odrębna od umowy, na podstawie której kredytobiorca nabył nieruchomość. Bank może domagać się rozliczenia wypłaconego kapitału, ale nie staje się z tego powodu właścicielem nieruchomości.
Po prawomocnym ustaleniu nieważności umowy i uporządkowaniu rozliczeń można podjąć działania w celu wykreślenia hipoteki. Podstawą może być odpowiedni dokument banku albo prawomocne orzeczenie sądu, zależnie od treści wyroku i sytuacji procesowej.
Czy po wygranej sprawie frankowej trzeba zapłacić podatek?
Co do zasady nie. Kwoty zwracane przez bank na podstawie nieważnej umowy stanowią zwrot świadczeń spełnionych przez samego kredytobiorcę, dlatego są neutralne podatkowo i nie wykazuje się ich w zeznaniu PIT. Zwolnione z podatku dochodowego są również odsetki ustawowe za opóźnienie otrzymane od banku, zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt 95b ustawy o PIT.
Wyjątek dotyczy kredytobiorców, którzy korzystali z tzw. ulgi odsetkowej w związku z kredytem udzielonym w latach 2002–2006 i odliczali od dochodu zapłacone odsetki. Jeżeli bank zwróci te odsetki po wygranej sprawie, odliczone wcześniej kwoty należy doliczyć do dochodu w zeznaniu za rok, w którym nastąpił zwrot, zgodnie z art. 45 ust. 3a ustawy o PIT. Kwestie podatkowe warto w razie wątpliwości potwierdzić w indywidualnej interpretacji podatkowej.
Teoria dwóch kondykcji – jak rozlicza się kredyt z bankiem?
Teoria dwóch kondykcji oznacza, że roszczenie kredytobiorcy i roszczenie banku są od siebie niezależne.
Kredytobiorca może żądać zwrotu wszystkich świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu nieważnej umowy. Bank ma natomiast osobne roszczenie o zwrot wypłaconego kapitału.
Roszczenia te nie pomniejszają się automatycznie. Ich wzajemne rozliczenie może nastąpić między innymi przez zapłatę, potrącenie albo wykonanie prawomocnych orzeczeń.
Przykładowo, jeżeli bank wypłacił kredytobiorcy 300 000 zł, a kredytobiorca zapłacił bankowi łącznie 400 000 zł, może dochodzić zwrotu 400 000 zł. Bank może dochodzić zwrotu 300 000 zł kapitału. Po skutecznym rozliczeniu ekonomiczna różnica może wynieść około 100 000 zł na korzyść kredytobiorcy, a umowa przestaje stanowić podstawę dalszych rat.
Jest to jedynie uproszczony przykład. W praktyce należy uwzględnić walutę poszczególnych wpłat, prowizje, ubezpieczenia, nadpłaty, odsetki za opóźnienie, koszty procesu, częściową albo całkowitą spłatę kredytu oraz ewentualne oświadczenia o potrąceniu.
Potrącenie w sprawie frankowej
Potrącenie może pozwolić stronom rozliczyć wzajemne wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej. Nie zawsze jednak jego złożenie jest dla konsumenta korzystne w danym momencie.
Znaczenie ma treść oświadczenia, wymagalność obu wierzytelności, przedawnienie roszczenia banku oraz to, czy potrącenie jest składane poza procesem, czy jako zarzut procesowy.
Po wyrokach Kuszycka i Herchoski nie można przyjmować ani że potrącenie automatycznie pozbawia konsumenta zarzutu przedawnienia, ani że bank nie może zgłosić potrącenia ewentualnego. Każde oświadczenie należy oceniać w kontekście całej strategii procesowej.
Czy roszczenia frankowicza mogą się przedawnić?
Roszczenia konsumenta o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy podlegają przedawnieniu. Nie można jednak automatycznie liczyć tego terminu od daty zawarcia umowy albo od dnia zapłaty każdej raty bez uwzględnienia wiedzy konsumenta.
Z orzecznictwa TSUE wynika, że termin przedawnienia nie może rozpocząć biegu, zanim konsument dowiedział się albo rozsądnie mógł dowiedzieć się o nieuczciwym charakterze postanowień umownych i przysługujących mu prawach.
Co do zasady ogólny termin przedawnienia wynosi obecnie sześć lat. W starszych sprawach mogą jednak mieć znaczenie przepisy przejściowe oraz obowiązujący wcześniej termin dziesięcioletni. Konieczne jest więc ustalenie dat poszczególnych świadczeń i momentu, w którym kredytobiorca uzyskał odpowiednią wiedzę o wadliwości umowy.
Nie warto odkładać analizy sprawy. Znaczenie mogą mieć wcześniejsze reklamacje, wezwania do zapłaty, aneksy, całkowita spłata kredytu, udział w postępowaniu sądowym oraz treść korespondencji prowadzonej z bankiem.
Kiedy przedawnia się roszczenie banku o kapitał?
Roszczenie banku o zwrot wypłaconego kapitału jest związane z prowadzoną działalnością gospodarczą i co do zasady podlega trzyletniemu terminowi przedawnienia.
Zgodnie z uchwałą III CZP 25/22 oraz wyrokiem TSUE z 2 lipca 2026 r. początek biegu tego terminu można wiązać z pierwszym zakwestionowaniem przez konsumenta związania niedozwolonymi postanowieniami umowy. Może nim być na przykład reklamacja, wezwanie do zapłaty albo pozew.
Nie oznacza to jednak, że roszczenie banku w każdej starszej sprawie jest na pewno przedawnione. Bank może podejmować czynności zmierzające do przerwania biegu terminu, w tym wnieść własny pozew o zwrot kapitału przed zakończeniem sprawy z powództwa kredytobiorcy.
Najnowsze orzecznictwo dopuszcza również w wyjątkowych przypadkach stosowanie krajowych mechanizmów słusznościowych. Zarzut przedawnienia wymaga zatem analizy konkretnych dat, pism i czynności procesowych.
Czy można przestać płacić raty podczas procesu?
Samo wniesienie pozwu przeciwko bankowi nie powoduje automatycznego zawieszenia obowiązku płacenia rat.
Kredytobiorca może jednak złożyć wniosek o zabezpieczenie powództwa polegające na wstrzymaniu obowiązku wykonywania umowy na czas trwania procesu. Wniosek może zostać zawarty już w pozwie albo złożony później.
Szczególne znaczenie może mieć sytuacja, w której suma dokonanych wpłat jest równa kapitałowi wypłaconemu przez bank albo go przewyższa. Nie jest to jednak jedyna okoliczność brana pod uwagę przez sąd.
Kredytobiorca powinien uprawdopodobnić roszczenie i wykazać interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia. Wniosek powinien wskazywać klauzule abuzywne, dotychczasowe spłaty, przewidywany czas procesu oraz skutki dalszego wykonywania umowy.
Nie należy samodzielnie przerywać płatności bez uzyskania zabezpieczenia albo szczegółowej analizy ryzyka. Brak zapłaty może spowodować działania windykacyjne banku, wypowiedzenie umowy lub przekazywanie informacji o zaległościach do baz danych.
Ile kosztuje sprawa frankowa?
W sprawie dotyczącej roszczeń wynikających z czynności bankowej, wytoczonej przez konsumenta przeciwko bankowi, przy wartości przedmiotu sporu przekraczającej 20 000 zł opłata sądowa od pozwu wynosi 1 000 zł.
Do kosztów należy doliczyć wynagrodzenie adwokata albo radcy prawnego. Kancelarie stosują różne modele rozliczeń: wynagrodzenie ryczałtowe, płatność za poszczególne etapy albo wynagrodzenie częściowo uzależnione od wyniku sprawy.
Orientacyjnie honoraria kancelarii w sprawach frankowych wynoszą najczęściej od kilku do kilkunastu tysięcy złotych za całe postępowanie; część kancelarii stosuje dodatkowo wynagrodzenie uzależnione od wyniku sprawy (tzw. success fee). Ostateczna wysokość zależy od zakresu umowy z kancelarią i stopnia skomplikowania sprawy.
Przed zawarciem umowy warto ustalić, czy wynagrodzenie obejmuje postępowanie przed sądem pierwszej instancji, apelację, wniosek o zabezpieczenie, udział w rozprawach, rozliczenie po wyroku oraz ewentualną obronę przed pozwem banku o zwrot kapitału.
W niektórych sprawach może pojawić się potrzeba przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. W wielu procesach sądy opierają się jednak przede wszystkim na umowie, regulaminie, historii spłat i dokumentach bankowych.
W razie wygranej sąd co do zasady zasądza od banku zwrot kosztów procesu według stawek wynikających z przepisów. Kwota zasądzona tytułem kosztów zastępstwa procesowego nie musi odpowiadać pełnemu wynagrodzeniu ustalonemu indywidualnie z kancelarią.
Ile trwa sprawa frankowa?
Nie ma jednego terminu zakończenia każdej sprawy. Czas postępowania zależy od sądu, liczby spraw w danym wydziale, zakresu postępowania dowodowego, stanowiska banku oraz ewentualnej apelacji.
Postępowanie przed sądem pierwszej instancji może trwać od kilku miesięcy do kilku lat. Jeżeli wyrok zostanie zaskarżony, trzeba uwzględnić również czas postępowania przed sądem drugiej instancji.
Obecnie pozew przeciwko bankowi może zostać wniesiony przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania powoda. W sprawach frankowych obowiązuje ponadto czasowa regulacja szczególna, która koncentruje sprawy konsumentów w sądach właściwych dla ich miejsca zamieszkania. Dzięki temu kredytobiorca nie musi prowadzić procesu w Warszawie wyłącznie ze względu na siedzibę banku.
Jak wygląda sprawa frankowa krok po kroku?
Pierwszym etapem jest analiza umowy. Należy sprawdzić postanowienia dotyczące indeksacji albo denominacji, ustalania kursów, ryzyka walutowego, zasad wypłaty i spłaty kredytu oraz treść regulaminu i aneksów.
Następnie trzeba zgromadzić dokumenty. Najczęściej potrzebne są umowa kredytu, regulamin, aneksy, zaświadczenie banku o wypłacie i historii spłat, harmonogramy, potwierdzenia wpłat oraz korespondencja z bankiem.
Kolejnym krokiem jest obliczenie roszczeń. Należy ustalić sumę świadczeń zapłaconych w złotych i walutach obcych, wypłacony kapitał, saldo wskazywane przez bank oraz potencjalne odsetki.
Przed wniesieniem pozwu kieruje się zazwyczaj do banku reklamację albo wezwanie do zapłaty. Pismo powinno jasno kwestionować niedozwolone postanowienia, wskazywać oczekiwany skutek oraz określać kwotę żądanego zwrotu. Ma to znaczenie zarówno dla przedawnienia roszczeń banku, jak i dla początku naliczania odsetek należnych konsumentowi.
Następnym etapem jest przygotowanie pozwu. Powinien on zawierać prawidłowo sformułowane żądanie ustalenia, roszczenie pieniężne, argumentację dotyczącą abuzywności, wnioski dowodowe i – gdy jest to uzasadnione – wniosek o zabezpieczenie.
Bank składa odpowiedź na pozew i przedstawia własną argumentację. Może kwestionować status konsumenta, abuzywność klauzul, wysokość roszczenia albo interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu. Może również podnieść potrącenie lub wystąpić z odrębnym roszczeniem o zwrot kapitału.
Sąd może przesłuchać kredytobiorców w celu ustalenia celu kredytu, okoliczności zawierania umowy, informacji przekazywanych przez bank oraz ewentualnego indywidualnego uzgadniania postanowień umownych.
Po wydaniu wyroku strona niezadowolona z rozstrzygnięcia może wnieść apelację. Dopiero prawomocne zakończenie sprawy pozwala przeprowadzić końcowe rozliczenie, uzyskać należną zapłatę i wykreślić hipotekę.
Czy można pozwać bank po całkowitej spłacie kredytu?
Tak. Całkowita albo wcześniejsza spłata kredytu nie powoduje, że nieuczciwe postanowienia stają się zgodne z prawem.
Były kredytobiorca może dochodzić zwrotu świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy. Nie potrzebuje już zazwyczaj ustalenia nieważności w celu uwolnienia się od dalszych rat, ale może mieć interes w uzyskaniu rozliczenia pieniężnego.
W takiej sprawie szczególnego znaczenia nabiera przedawnienie. Należy ustalić datę całkowitej spłaty, moment uzyskania przez kredytobiorcę wiedzy o nieuczciwym charakterze umowy oraz ewentualne wcześniejsze czynności podejmowane wobec banku.
Czy warto zawrzeć ugodę z bankiem?
Ugoda może pozwolić zakończyć spór szybciej i bez kilkuletniego procesu. Nie oznacza to jednak, że każda propozycja banku jest korzystna.
Przed podpisaniem ugody należy porównać jej skutki z potencjalnym skutkiem nieważności umowy. Analiza powinna obejmować aktualne saldo, sumę dotychczasowych wpłat, sposób przeliczenia kredytu, dalsze oprocentowanie, przewidywane raty, skutki podatkowe oraz rezygnację z przyszłych roszczeń.
Bank może proponować przewalutowanie kredytu na złote i zmianę oprocentowania. Kredytobiorca powinien wiedzieć nie tylko, o ile zmniejszy się bieżące saldo, ale również ile będzie musiał zapłacić do końca obowiązywania ugody.
Podpisanie ugody najczęściej zamyka możliwość późniejszego dochodzenia dalej idących roszczeń. Dokument powinien więc zostać przeanalizowany przed jego zaakceptowaniem.
Specustawa frankowa – stan na 13 lipca 2026 roku
Ustawa mająca usprawnić rozpoznawanie spraw dotyczących kredytów powiązanych z walutami obcymi została przyjęta przez Sejm, a 25 czerwca 2026 r. Senat nie wniósł do niej poprawek. Następnie ustawę przekazano Prezydentowi do podpisu. Według stanu na 13 lipca 2026 r. proces legislacyjny nie został jeszcze zakończony podpisaniem i ogłoszeniem ustawy.
Projektowane przepisy przewidują między innymi ułatwienia dotyczące wstrzymania płatności rat, łączenia roszczeń stron i usprawnienia postępowań sądowych.
Do czasu wejścia ustawy w życie rozwiązania te nie mogą być traktowane jako obowiązujące prawo. Kredytobiorca powinien podejmować decyzje na podstawie aktualnie obowiązujących przepisów Kodeksu cywilnego, Kodeksu postępowania cywilnego, dyrektywy 93/13 oraz orzecznictwa TSUE i Sądu Najwyższego.
Kiedy warto skorzystać z pomocy adwokata albo radcy prawnego?
Sprawa frankowa nie ogranicza się do wykorzystania gotowego wzoru pozwu. Konieczne jest ustalenie właściwych roszczeń, wyliczenie należności, ocena przedawnienia, przygotowanie wniosku o zabezpieczenie oraz zaplanowanie rozliczenia z bankiem.
Pomoc prawnika jest szczególnie istotna, jeżeli kredyt miał częściowo gospodarczy cel, umowę zawierało kilka osób, kredyt został już spłacony, bank skierował własne wezwanie lub pozew albo kredytobiorca rozważa potrącenie.
Niewłaściwie przygotowane oświadczenie może wpłynąć na przedawnienie, odsetki, wysokość rozliczenia i koszty procesu. Strategia powinna uwzględniać nie tylko uzyskanie korzystnego wyroku, lecz także bezpieczne zakończenie wzajemnych rozliczeń i wykreślenie hipoteki.
Analizujemy umowy kredytowe i regulaminy, obliczamy potencjalne roszczenia, przygotowujemy reklamacje, wezwania do zapłaty, pozwy i wnioski o zabezpieczenie oraz reprezentujemy kredytobiorców przed sądami obu instancji.
Pomagamy również w rozliczeniu z bankiem po prawomocnym wyroku, sprawach o zwrot kapitału oraz ocenie propozycji ugodowych.
Pomoc prawna w sprawach frankowych
Kancelaria Prawna PMTW w Tychach prowadzi sprawy dotyczące kredytów indeksowanych i denominowanych do franka szwajcarskiego.


Kancelaria Prawna PMTW
ul. Towarowa 23, 43-100 Tychy
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy każdą umowę frankową można unieważnić?
Nie. Wiele umów zawiera niedozwolone postanowienia, ale każda wymaga odrębnej analizy. Znaczenie mają treść umowy i regulaminu, rodzaj kredytu, sposób określania kursu, informacje o ryzyku oraz status kredytobiorcy.
Czy można wygrać sprawę po całkowitej spłacie kredytu?
Tak. Całkowita spłata nie wyklucza dochodzenia zwrotu świadczeń pobranych przez bank na podstawie nieważnej umowy. Konieczne jest jednak zbadanie przedawnienia i prawidłowe obliczenie roszczenia.
Czy podczas procesu trzeba dalej płacić raty?
Co do zasady tak, dopóki sąd nie udzieli zabezpieczenia albo nie powstanie inna podstawa do wstrzymania płatności. Kredytobiorca może złożyć wniosek o zabezpieczenie przez zawieszenie obowiązku wykonywania umowy na czas procesu.
Czy bank może pozwać frankowicza o zwrot kapitału?
Tak. Bank może wystąpić z roszczeniem o zwrot kapitału wypłaconego na podstawie nieważnej umowy, również przed prawomocnym zakończeniem sprawy kredytobiorcy. Pozew banku wymaga terminowej odpowiedzi i zbadania przedawnienia, odsetek oraz możliwości potrącenia.
Czy bankowi należy się wynagrodzenie za korzystanie z kapitału?
Bank może dochodzić zwrotu wypłaconego kapitału. Nie może natomiast żądać dodatkowego wynagrodzenia wyłącznie za to, że kredytobiorca przez określony czas korzystał ze środków wypłaconych na podstawie nieważnej umowy.
Czy pozew frankowy wpływa na BIK?
Samo wniesienie pozwu nie powoduje negatywnego wpisu w BIK. Ryzyko może pojawić się, gdy kredytobiorca przestanie płacić raty bez zabezpieczenia albo innej podstawy prawnej. We wniosku o zabezpieczenie można rozważyć także żądanie zakazania przekazywania informacji o rzekomych zaległościach.
Czy można dochodzić roszczeń z kredytu w euro?
Takie umowy również mogą podlegać analizie pod kątem niedozwolonych mechanizmów przeliczeniowych i niewłaściwego poinformowania o ryzyku. Nie każda umowa powiązana z euro ma jednak taką samą konstrukcję jak typowy kredyt frankowy.
Czy można samodzielnie pozwać bank?
Przepisy nie wymagają obowiązkowego zastępstwa adwokata lub radcy prawnego przed sądem pierwszej instancji. Sprawy frankowe są jednak skomplikowane pod względem roszczeń, przedawnienia, potrącenia, zabezpieczenia i rozliczenia z bankiem. Błąd popełniony na początku postępowania może wpłynąć na jego końcowy wynik.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.
